Obsługiwane przez usługę Blogger.

Sentymentalny bal, czyli wybór lokalu weselnego, dekoracji i wykonawcy papeterii na ślub

przez - marca 27, 2020


Dzisiejszy post i kilka kolejnych będą bezpardonowym weselnochwalstwem z mojej strony. Mogę ten niewybredny fakt przykryć cekinowym całunem pt. „Inspiracje”, ale już trochę się znamy i nie ma co ukrywać – przyszłam się pochwalić i pochwalić innych, którzy pomogli nam odjaniepawlić najlepszą imprezę, jaką zrobiliśmy w życiu. Będę po drodze używać zwrotów wskazujących na chęć doradzenia i polecenia, jednakże większość z nich można zawrzeć w dwóch zdaniach na wstępie: 

„Organizując swoje wesele (czy jakiekolwiek inne wydarzenie w życiu, łącznie ze śniadaniem w niedzielę dla gości po weekendowej domówce) warto wydać pieniądze tylko na te rzeczy, których się potrzebuje albo o których się marzy. A organizując rzeczy z wyprzedzeniem można wygospodarować sobie czas i inne zasoby na wybranie tych idealnych – i to zdaniem wybierających, a nie babci, sąsiadki, mamy, teściowej czy ciotki z Ameryki”.

Co i my uczyniliśmy. Wybraliśmy na nasze wesele „podwykonawców” (tak to nazwijmy umownie), którzy wypełnili nasze potrzeby albo spełnili marzenia (które też są potrzebami) i to w najlepszym wymiarze! Kogo zatrudniliśmy do pomocy przy organizacji naszego wielkiego dnia? Odpowiedź na to pytanie będzie długa na kolejne kilka postów na tym blogowym poletku :) Dziś omawiam - lokal weselny, grafika do ślubnych papeterii i dekoracje.

Lokal weselny


Kiedy już bardzo szybko doszłam do wniosku, że jestem zbyt leniwa na organizację wesela w stodole, tak jak zrobili to moi rodzice (oraz w obliczu faktu, że ów stodoła została przerobiona na dość tłoczną chlewnię, gdzie to, co zwykle jest na stole ryłoby pod stołami) oraz kiedy po utarczkach i przerzucaniu się argumentami zdecydowaliśmy, w czyich rodzinnych stronach zorganizujemy ślub i wesele, przystąpiliśmy do wyboru lokalu weselnego. Okazało się, że w naszym „nieślubnym” zakresie dat (z premedytacją celowaliśmy w zakres wrzesień-listopad za rok) uważany za najlepszy lokal weselny w gminie jest do dyspozycji nawet w tym samym roku, a nie za rok. 

Ów Uważany za Najlepszy Lokal Weselny w Gminie wpisywał się w nasze gusta umiarkowanie – oferował jako pierwszy, wychwalany wybór iście przepastny budynek z fejkowymi kryształkami zwisającymi z sufitów, podsufitek, krzeseł, żyrandoli i niemalże desek klozetowych, z kolumienkami, świecidełkami – no glamour pełną udawanie przepyszną parą. Could it BE more not in my style? A obok – drugi dom weselny ten samego właściciela, mniejszy, skromniejszy w formie, z mniejszym parkietem na sali o nieco gorszej akustyce, z całym piętrem zupełnie poprawnych pokoi dla gości. Był poprawny. I urządzony zupełnie bez stylu. Ani zachwycający, ani odpychający. Nijaki – rzekłby szczery obserwator. Elastyczny – zawołałby entuzjastycznie dobry marketingowiec. Ku zaskoczeniu pana właściciela wybraliśmy „gorszą” opcję numer dwa, widząc w niej potencjał do dostosowania lokalu do naszych potrzeb organizacyjnych i wizualnych (elastyczny!).

I lokal bardzo dobrze spełnił potrzeby organizacyjne! Parkiet pomieścił wszystkie pląsy i swawole. Sala ze stołami pomieściła wszystkich gości. Wykorzystaliśmy mniejsze pomieszczenie obok sali ze stołami na zorganizowanie miejsca dla dzieci z ich stołem, małymi gadżetami i przestrzenią do pracy dla pań animatorek (ponoć działy się tam nieprawdopodobne sceny, dalekie od klimatu spokojnego domowego przedszkola, ale o tym później). Okazało się, że ostatecznie pokoi na piętrze było dokładnie tyle, ile potrzebowaliśmy, a oferowane były w bardzo korzystnej cenie (dwucyfrowej, mniejszej niż 50) i mieliśmy totalną swobodę w organizacji grupowania w pokojach i klejeniu na drzwiach nazwisk nocujących gości na przekór wszystkim zasadom RODO (lokal weselny nie miał recepcji, jakoś musieliśmy ich nawigować do pokoi, sami będąc w godzinie zero w ferworze walki z lokalną społecznością o stawienie się na czas w zakrystii – może też kiedyś o tym opowiem). Lokal miał też przygotowane miejsce na autorsko sklecony przez nas barek, kącik kawiarniany i stół wiejski, a ten ostatni pomógł dostarczyć sam lokal i zaskakująco sięgnął on wymagań największych rodzinnych kustoszy swojskich wyrobów, z których każdy zna przepis na najlepszą wiejską kiełbasę stworzoną z autorskiej mieszanki składników i wędzoną w autorsko określonym czasie i temperaturze.

Dowiedzieliśmy się także, dlaczego to Uważany za Najlepszy Lokal Weselny w Gminie – bo mają tam pyszne jedzenie. Choć ja się o tym przekonałam dopiero po weselu, gdyż niezjedzona część, która nie trafiła na talerze oczywiście, została nam oddana i jedliśmy ją jeszcze przez trzy miesiące :D No i ta pomykająca jak z motorkami w tyłkach obsługa – jesteśmy tak wdzięczni, że zatroszczyli się wszystkim tak, że my nie musieliśmy nawet myśleć o troszczeniu się tym.

Część doradcza

Wybierając lokal weselny warto przygotować sobie listę pytań do przedstawiciela/właściciela. W internecie jest takich mnóstwo – jako wysokiej klasy researcher jestem w posiadaniu pełnego zestawienia tych pytań ze wszystkich stron internetowych w temacie do siódmego miejsca w wynikach wyszukiwania, chętnie podzielę się z zainteresowanymi. Na liście pytań znajdują się m.in.: czy jest chłodne miejsce na alkohol?, czy jest opcja wegetariańska albo dla osób w nietolerancją glutenu?, czy lokal posiada AGREGAR PRĄDOTWÓRCZY?, czy właściciel POTRAFI URUCHOMIĆ AGREGAT PRĄDOTWÓRCZY? (jestem pośrednio zaangażowania w branżę ślubną od wczesnych lat i znam różne kwieciste historie z wesel z agregatem lub jego brakiem w roli niemalże głównej i uwierzcie – oba te pytania są wysoce zasadne). 


Grafik od „ślubnej papierologii”


Ja jestem człowiekiem słownym – czyli lubię słowa, w szczególny sposób te pisane. I obok wybierania sukni ślubnej tworzenie ślubnych papeterii było najbardziej wyczekiwanym elementem przygotowań ślubnych (wyczekiwanym daleko przed tym, zanim w ogóle poznałam Mojego Męża z Gitarą). Miałam ambitny plan, by ślubne papeterie wykonać własnoręcznie, ale okazało się, że nie wszystko da się zrobić w Wordzie i w Paincie. Uświadomiona w zakresie swojej niekompetencji zdecydowałam się sięgnąć po pomoc z zewnątrz. Przebierałam w ofertach zaproszeń personalizowanych, coraz bardziej dochodząc do wniosku, że by spełnić moje marzenie idealnej ślubnej papeterii potrzebuję personalizacji stuprocentowej. Wszystkie moje plany oddałam w ręce Ewy, rozwijającej właśnie swoją firmę Ardena Design. O efektach jej pracy, podsycanej moimi inkubowanymi przez lata pomysłami, na pewno napiszę osobny post, który będzie w opór dobry. Zapewniam. Stay tuned.

Część doradcza     
                          
W poszukiwaniach wykonawcy naszych zaproszeń, winietek i innych uważanych przez mężczyzn za niewarte zachodu i pieniędzy popierdółek polecam skorzystać z portali, służących do wyszukiwania zleceń i osób/firm realizujących zlecenia. Ze swojej strony mogę polecić Oferię, Oferteo i Useme. Często na tych portalach można znaleźć początkujących, ale zdolnych grafików (ale i copywriterów, informatyków, marketingowców – ja sama tam wyszukuję okazji na pozyskanie funduszy na chleb i ciastka ;)), którzy oferują korzystne ceny i aż przytłaczają ogromem swojego zaangażowania.

  

Dekoracje


Przed ślubem lubiłam oglądać filmiki z kanału Izabeli Janachowskiej (w sumie oglądam je nadal – pani Izabela jest jedną z niewielu celebrytek, w których uroczość, słodkość i pozytywną energię wierzę) i tam się dowiadywałam, jakie dekoracje są turboważne, jakie są modne i że w ogóle jest coś takiego jak podtalerze. Nadal jednak nie dałam się przekonać, że wydawanie góry pieniędzy na dekoracje sali weselnej jest takie istotne, skoro ja sama zapamiętuję z wesel przede wszystkim jedzenie, orkiestrę i suknię panny młodej (bo jestem obsesyjną fanką sukien ślubnych, to już ustaliliśmy). Miałam dwa marzenia odnośnie dekoracji sali weselnej – jesienne kwiaty i świece, dużo świec (bo jestem także obsesyjną fanką świec – listę moich fanowskich obsesji można uzupełnić ponadto o grube ciepłe skarpety, zdjęcia księżnej Diany, wytykanie błędów w tym jak ludzie piszą i mówią, pilnowanie, by wnętrza, w których żyję były możliwie minimalistyczne, chipsy i frytki, a zatem lista jest długa i różnorodna). Marzenia te zrealizowała Justyna z Just Proud Decorations – polecam po znajomości ;) 

Część doradcza

Mocno rozważałam wykonanie części dekoracji samodzielnie. Jednakże po historii z samodzielnym projektowaniem zaproszeń stwierdziłam, że nie podołam. A nawet jeśli samodzielnie zaopatrzę się w zyliardy świec, to będę musiała także zaopatrzyć się w prawie tyle samo kloszy, słoików i podstawek na nie, a nie za bardzo widziałam możliwość łatwego recyklingu czy utylizacji tego całego majdanu. Dlatego też zdecydowałam się na kogoś, kto te wszystkie pojemniki wykorzystuje wielokrotnie. Niemniej jednak oficjalnie zazdroszczę wszystkim tym, którzy sami potrafią zająć się dekoracjami na swoje wesele - ze swojej wysepki manualno-plastycznych beztalenci zachęcająco macham „You go, girl!”.



Zdjęcia są autorstwa zatrudnionej przez nas fotografki, o której w bliższej lub dalszej przyszłości :)

Happy End

Przeszło mi ostatnio przez myśl przeniesienie bloga na Word Pressa. Ktoś to robił? Ktoś bloguje sobie na Word Pressie i poleca?

Fotografie z tego posta autorstwa Marioli Suder.

Może Ci się spodobać

58 komentarze

  1. Fajnie się czyta Twoje notki (wiem pewnie się powtarzam). Nigdy wesela mieć nie będę, więc czytam, trochę marzę i jest pięknie. Wiem, że z tą imprezą wiąże się sporo wydatków, no ale cóż, każda Młoda Pani chce mieć wszystko cudownie dopięte na ostatni guzik. Salę miałaś faktycznie pięknie udekorowaną. Pozdrawiam i czekam na kolejną notkę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie dalsza część mojego weselnochwalstwa, zapraszam serdecznie!

      Usuń
  2. A my właśnie przełożyliśmy nasz ślub z uroczystym obiadem w jednej z krakowskich restauracji w bliżej nieokreśloną przyszłość chociaż już wszystko mieliśmy zaplanowane. Nie chcemy mówić sobie 'tak' w czasach zarazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to bardzo trudna decyzja, ale tak na pewno jest bezpieczniej. I jednak chyba łatwiej przełożyć uroczysty obiad niż całe wesele. Trzymam kciuki, by wszystko się ułożyło po Waszej myśli!

      Usuń
  3. Syn tez korzystał z doradztwa podwykonawców, logistykę robił w exelu, wydatki młodzi ograniczali maksymalnie, by niepotrzebnie nie wydawać pieniędzy na coś, czego i tak nikt nie zauważy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy podobnie, choć mieliśmy i takie marzenia, na które pozwoliliśmy sobie na pewną rozrzutność. Będzie o tym w kolejnych postach :)

      Usuń
  4. Super tekst! Porady na wagę złota. Zdjęcia piękne i z opisu wynika, że taka też była Twoja impreza weselna. To wstęp do pięknego, wspólnego życia. Oby było najszczęśliwsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było naprawdę pięknie - ale myślę, że to nie tylko zasługa dekoracji, a raczej naszego pozytywnego nastawienia :)

      Usuń
  5. JAk miło przeczytać o czyn innym niż pandemia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki ambitny plan by o pandemii tutaj nie nudzić :)

      Usuń
  6. Dobrze, że udało Wam się powiedzieć sobie sakramentalne tak jeszcze przed tym całym szaleństwem. No i urządzić wesele. Teraz nie wiadomo, kiedy będzie można sobie na to pozwolić.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na podtrzymujący na duchu, przynajmniej mam taką nadzieję, wpis(https://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/2020/03/1122-wirus-pozytywnych-mysli.html#comment-). I proszę Cię jeszcze o jedno - dbaj o siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy bardzo wdzięczni losowi, że tak to się wszystko dobrze poukładało i wszystko nam się udało!

      Usuń
  7. Myślałam również o WordPress, jednak dotarłam do opinii, że Blogger jednak jest bardziej przyjazny. Mamy wiele opcji za darmo, a darmowy WordPress podobno bardzo okrojony. A inwestowanie pieniędzy, kiedy blog nie zarabia na siebie, mija się z celem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za głos w tej sprawie - bardzo jest dla mnie cenny!

      Usuń
  8. Wybieranie całego ślubnego asortymentu to nie lada wyzwanie. Jest zawsze milion pytań, jeszcze więcej pomysłów i czasami człowiek czuje się zagubiony. Ale sumarycznie, te ślubne przygotowania są bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie były super! Nie do końca rozumiem osób, które decydują się na całe to weselne zabieganie i się tym męczą - wesele nie jest obowiązkowe :)

      Usuń
  9. Sala wygląda przepięknie!!! No... imponująco!!!
    P.S. Czy na Twoim weselu była Maryla RODOwycz 😂???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże Ci dziękuję, że zauważyłaś tę mogą drobną manipulację zdjęciem - ja i Paint bardzo się staraliśmy, by wyglądała wiarygodnie xD

      Usuń
  10. Chociaż organizatorką jestem raczej dobrą i tak przed organizacją ślubu zaopatrzyłam się w porządny planer ślubny :) Postawiłam na "Aż do ślubu" Izabeli Janachowskiej, na który wydałam, bagatela, prawie 200zł, ale trafiłam na promocję. ;) W każdym razie są tam również pytania, które należy zadać podwykonawcom, oraz cały grafik dotyczący tego co, kiedy i jak trzeba załatwić :) Bardzo polecam, chociaż w stu procentach będę mogła się wypowiedzieć po weselu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, koniecznie napisz o tym czy Ci się przydał! Ja korzystałam z Niezbędnika Panny Młodej (taki różowy organizer), jestem bardzo ciekawa tego, co już po moim weselu zaproponowała Izabela Janachowska

      Usuń
    2. Też się zastanawiałam nad tym Niezbędnikiem i miał być to właśnie i mój wybór, a później zaczęłam czytać i oglądać bloga Janachowskiej :) Póki co jestem bardzo zadowlona, bo poradnik sklada się z części teoretycznej, czyli książki i części praktycznej, czyli segregatora z dziesięcioma podrozdziałami na całe planowanie :D Więcej planowania niż roboty, ale perfekcjoniści tak lubią :D

      Usuń
    3. Brzmi naprawdę zachęcająco! Zrób recenzję u siebie na blogu i koniecznie mnie zaproś, chętnie zobaczę!

      Usuń
  11. Gratuluję udanego wesela, na pewno wszystko łatwiej ogarnąć mając specjalistów do pomocy :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę sobie zachować ten wpis na później :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem tak daleko od ślubu, jak tylko można być, dlatego nie miałam pojęcia, jak pracochłonne jest to wszystko. Zawsze myślałam, że w serialach trochę przesadzają ;) Co za obłędnie piękna sala, cieszę się, że impreza się udała, życzę dużo szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak to dobrze, że zatrudniliśmy porządną fotografkę, która nawet przeciętną salę dobrze ograła ;)

      Usuń
  14. Mi się marzy skromny ślub z obiadem dla najbliższych, ale nie odpuszczę całej oprawy graficznej, własnoręcznie wykonanych zaproszeń i pięknie przystrojonego stołu. O ile zaproszenia wykonam sama, całą resztę zlecę innym.

    Ale useme i oferii nie znoszę, odnoszę wrażenie, że ludzie którzy szukają tam pracy masowo obniżają stawki, byle tylko dostać zlecenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z punktu widzenia oferenta to nie są najlepsze portale, ale udało mi się na przykład na Oferii znaleźć korzystne dla mnie zlecenia. Myślę, że to dobra opcja na początek rozwijania działalności. Z kolei z punktu widzenia klienta to świetne portale, bo znaleźć można naprawdę korzystne cenowo oferty. Myślę, że kiedyś i o tym napiszę post :)

      Usuń
  15. Mój byłby na świeżym powietrzu❤

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj bardzo ciężko jest dobrać lokal i zorganizować przyjęcie weselne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie byłam aż tak wybredna, ale jak ktoś ma bardziej precyzyjne marzenia odnośnie lokalu to rzeczywiście może być ciężko.

      Usuń
  17. Wspaniale, że chcesz się pochwalić swoim weselem. Ja o swoim też musiałam napisać kilka postów. W końcu to wyjątkowy dzień, ten najważniejszy w życiu :). Powiem Ci, że trochę się uśmiałam czytając Twój wpis, bo odkryłam jak bardzo "nie leniwą" osobą jestem :P.
    Ja swoje wesele miałam właśnie w stodole, razem z rodziną przygotowywałam ręcznie robione dekoracje, tak samo z zaproszeniami :) Ale wiem ile się przy tym napracowaliśmy i całkowicie rozumiem, że ktoś woli powierzyć te wszystkie zadania innym :) Najważniejsze by ten dzień był wyjątkowy i taki jak tylko my chcemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaaaaaak super! Zazdroszczę bycia nieleniwą i świetnego pomysłu! Chyba skoczę do Twojego bloga do tych postów!

      Usuń
  18. Rewelacyjny wpis, super wyczucie i dowcip! Chętnie poczytam kolejne posty nt. planowania ślubu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudownie to wszystko wyglądało i najważniejsze, że wszystko poszło po Waszej myśli :) U mnie na ślubie w sali było różowo i było dużo balonów,a krzesła były ozdobione dużymi (oczywiście) różowymi kokardami. Na szczęście mąż nie miał nic przeciwko temu, więc mogłam spełnić swoje marzenie i mieć sukienkę różową jak i wystrój sali na przyjęciu był też słodko różowy , co więcej nawet mój mąż miał różowy krawat (żeby pasował mi do sukienki), brat się z niego śmiał, że on nic nigdy różowego by nie założył, ale czego nie robi się z miłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woooow, ile różowego! Zupełnie nie w moim stylu, ale jeśli spełniło to Twoje marzenie to najlepiej! :)

      Usuń
  20. Czytam i wydaje mi się, że swoje wesele planowałam tak... z miesiąc temu. A to już trzy lata mijają. :D U nas kolorem przewodnim był fiolet - bo tam sobie wymarzyłam. :D
    Piękne dekoracje mieliście i lokal na prawdę idealnie się wpisuje w taką kolorystykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie mogę się nadziwić, jak tak umiarkowanie estetyczny lokal wyszedł na zdjęciach i wszystkim się podoba :D

      Usuń
  21. Ja jestem z tych, którzy nawet nie myślą o ewentualnym swoim przyszłym weselu ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. No nieźle nieźle, ładnie to wygląda ;-) Na worldPresie chyba miałam bloga a może tylko konto nei wiem na blogspocie czuje się jakoś zadomowiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, ale nie do końca wygląd bloga jest dla mnie atrakcyjny, a nie umiem zmienić na lepiej :D

      Usuń
  23. Untuk mendapatkan info lengkap tentang agen judi terpercaya yang ada di indonesia, kunjungi situs yang ada dibawah ini.

    infopendek
    infojitu
    cheatpasti
    situspanas

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nadzieję, że kiedyś wpis się przyda. Rozczuliła mnie kartka z napisem Maryla Rodowicz. Aż musiałam się wczytać, ale kumam przekaz :D

    OdpowiedzUsuń
  25. podziwiam kazdego kto porywa sie na organizacje wesela
    dla mnie to zbyteczny wydatek na ktory mnie nie stac i nigdy mnie stac nie bedzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesela nie są obowiązkowe :) A wydać pieniądze trzeba tylko na to, co się chce.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Naprawdę, zasługa fotografki w jej udanym uwiecznieniu jest ogromna ;)

      Usuń
  27. Widzę że wszystko było skrupulatnie przygotowane 🙂
    Tak ,tak na ten najważniejszy dzień w życiu w nie może być inaczej 🙂
    Sala przepiękna 😍
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak znowu skrupulatnie, ale świetnie się bawiłam planując ;)

      Usuń
  28. Miałaś piękną salę weselną. Na podstawie zdjęć można powiedzieć, ze wszystko miałaś idealnie zaplanowane i przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak zupełnie idealnie, bo uważam, że spontaniczność też dobrze wychodzi na zdjęciach ;)

      Usuń
  29. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works

    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:::::: {Universalcardshackers@gmail.com}
    Whatsapp:::::+31687835881

    OdpowiedzUsuń

Hej, echo odpowiada!

Pst! Jak nie masz konta Google to kliknij Nazwa/adres URL i wpisz tylko nazwę.
Tak, wiem, mnie też przestrasza to URL :)