Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pozytywnego coś bardzo chciałbym dać dziś Tobie, czyli Ulubieńcy 2019 roku

przez - stycznia 13, 2020

Jeszcze dwa posty podsumowujące i już będę mogła wrócić do systematycznego zaniedbywania tego bloga pisania innych postów! 

Nie mogłam się zdecydować na formę podsumowania 2019 roku, bo z jednej strony bardzo chciałam stworzyć post z opisem poszczególnych miesięcy, który sama lubię czytać u innych (to chyba dobry trop w tworzeniu treści contentu (oczywiście, że contentu) w internecie, a z drugiej strony wymyśliłam (tak mi się przynajmniej wydaje, że nie ściągnęłam tego od kogoś) tę formę moich rocznych ulubieńców (tak, to słowo też musiało się narodzić w internecie). Więc... robię obie! 

I postaram się streszczać tym razem. Konkret kontent! (to ja wymyśliłam to pojęcie jakby co! – a przynajmniej tak mi się wydaje, że nie ściągnęłam go od kogoś...).

TROCHĘ KULTURY!

Ulubiona książka w 2019 roku: A ja żem jej powiedziała..., Katarzyna Nosowska <3 (dodatkowe serduszko nie wpisuje się w pojęcie „konkret kontent” i ten nawias też)


Ulubiony serial w 2019 roku: Dom z papieru (oł je!)

Ulubiony film w 2019 roku: Wróg u bram, reż. Jean-Jacques Annaud (choć z trudem przypomniałam sobie jakiekolwiek filmy, jakie oglądałam – ale te, które sobie przypomniałam były głównie o snajperach, bardzo kobieca tematyka)

Ulubiony/a aktor/ka w 2019 roku: Tom Ellis z Lucyfera <3 

Ulubiony/a zespół/piosenkarz/piosenkarka w 2019 roku: Łąki Łan (tak, chyba to – poznałam ten zespół dzięki Mojemu Mężowi z Gitarą i bardzo polubiłam, zwłaszcza za wielką kreatywność w tekstach)

Ulubiona piosenka w 2019 roku: Rzuć to wszystko co złe, Zbigniew Wodecki (spojler postów ślubno-weselnych – nasz pierwszy taniec!)

Ulubiony youtuber w 2019 roku: Lekko Stronniczy (ciężko było wybrać, ale dla mnie to taki nieoczekiwany powrót i... no, nic mi tak nie umila prasowania jak to!)

Ulubiony zakątek Internetu w 2019 roku: Veepee (obok Zalando Lounge to dwa kluby zakupowe, gdzie wyhaczam najfajniejsze promocje; jedna z najczęściej odwiedzanych przeze mnie witryn, poza Głównym Urzędem Statystycznym, gdzie są raczej informacje o podwyżkach, a nie obniżkach cen)

PAŃSTWA MIASTA...

Ulubione miejsce w 2019 roku: Moje Ulubione Miejsce, czyli to, jak określam miejscowość, w której mieszkam (budzić się rano z widokiem na góry – to tak, jakby się było na wakacjach cały rok!)

Ulubiony wyjazd w 2019 roku: Szwecja (choć ciężko się było zdecydować – wybrałam najdalsze :D)


ROŚLINY, ZWIERZĘTA...

Ulubiona roślina w 2019 roku: jesiennoróżowe róże (są takie!)

Ulubione zwierzę w 2019 roku: Najpoczciwszy Pies na Świecie, czyli nasz przydomowy rudy grubcio, kłapczący za nami na spacery


Ulubiony człowiek w 2019 roku: Mój Mąż z Gitarą

OD KUCHNI...

Ulubione danie w 2019 roku: zupa dyniowa

Ulubiony napój w 2019 roku: herbata z pomarańczą i laską cynamonu à la Moja Druga Mama (a Pierwsza Mama Mojego Męża z Gitarą)

Ulubiony deser 2019 roku: ciasto rafaello z mojego wieczoru panieńskiego (już mam składniki po szafkach, będzie robione!)

Ulubiony/a słodycz/słona przekąska (dla mnie chipsy to też były słodycze) w 2019 roku: chipsy Lays fromażowe 

Ulubiony owoc w 2019 roku: cytryna (i wyskokowe wyroby z cytryny)

Ulubione warzywo w 2019 roku: fasolka szparagowa (królowa lata)

Ulubiona restauracja w 2019 roku: Gród Mazowiecki, Szymaki k. Płońska (przepiękna!)


...DO RZECZY!

Ulubiony mebel w 2019 roku: meble kuchenne Bodbyn w naszej nowej kuchni

Ulubione ubranie w 2019 roku: swetropłaszcz w kratę, na który Mój Mąż z Gitarą mówi burberry (Reserved, Czarny Piątek)

Ulubiony element biżuterii w 2019 roku: ślubny grzebyk i kolczyki do kompletu (udało się połączyć styl nieboho z jesiennym klimatem; odsprzedam - jakby ktoś był zainteresowany ;))

Ulubiony kosmetyk w 2019 roku: mydełka z mydlarni (i generalnie rezygnacja z żeli pod prysznic w plastikowych butelkach)

Ulubiony przedmiot w 2019 roku: pieczątka

Ulubiony prezent w 2019 roku: kubki z napisami Kochany Mąż i Kochana Żona (dostaliśmy na ślub i zajęło nam półtora miesiąca śledztwo w znalezieniu sprawców ów podarku, którzy ostatecznie przyznali się sami)


Ulubiony zakup w 2019 roku: czytnik e-booków

PODCHODZĘ DO ZMYSŁÓW

Ulubiony zapach w 2019 roku: kawa

Ulubiony smak w 2019 roku: owoce w lecie

Ulubiony dźwięk w 2019 roku: Myyyysza, mówione przez mojego Męża z Gitarą

Ulubiony widok w 2019 roku: góry za oknem rano


KARTKA Z KALENDARZA

Ulubiony dzień w 2019 roku: 16 listopada (do tego dnia i od tego dnia odliczaliśmy/odliczamy!)

Ulubiony miesiąc w 2019 roku: czerwiec (byłam turboaktywna – zobacz!)

Ulubiona pora roku w 2019 roku: jesień (wyjątkowo w tym roku, gdyż okazała się łaskawa, piękna, zaskakująca i inspirująca)

Ulubione święto w 2019 roku: Boże Narodzenie


DZIAŁO SIĘ!

Ulubione nowe doświadczenie w 2019 roku: morsowanie

Ulubione wydarzenie, o którym wiem tylko ja w 2019 roku: wielkie połączenie Ja bez Imienia i Jej Chłopaka z Gitarą węzłem małżeńskim

Ulubione wydarzenie, o którym wiedzą wszyscy w 2019 roku: nobel dla Olgi Tokarczuk (będę mogła mówić dzieciom, że to za mojego życia!)

Ulubiony sport w 2019 roku: bieganie (biegałam – już tego nie robię, ale to było całkiem spoko)

Ulubione hobby w 2019 roku: siłownia (było i było ciekawe!)

A W DODATKU...

Ulubione słowo w 2019 roku: załatwione (odnośnie wielu niecodziennych obowiązków, jakie mieliśmy w tym roku w związku z ślubem, jak i remontem pokroju: znaleźć białe, choć najlepiej srebrne szpilki, pójść znowu do księdza, wybrać chlebak, dokupić szafkę dwudziestkę)

Ulubiony kolor w 2019 roku: jesiennoróżowy (jest taki, serio!)

Ulubiona liczba w 2019 roku: 138 (tyle dorosłych osób bawiło się na najlepszej imprezie, jaką stworzyliśmy; ok., odliczając tych, co w ostatniej chwili przestraszyli się ogromu radości i miłości to było to 135)

Ulubiona litera w 2019 roku: W (muszę umieć teraz bardzo dobrze pisać wielkie W)

Ulubiony sklep w 2019 roku: mydlarnia U Franciszka, Limanowa, ul. Ks. L. Kowalskiego 3 (jest więcej, w każdym województwie; udało mi się tam kupić szampon w kostce!)


Ulubiona firma w 2019 roku: Regalia Polska Manufaktura (jestem oczarowana jej produktami, chcę wszystkie!)

Ulubione zdjęcie w 2019 roku: zdjęcie dwóch par z czterema funkielnówka, ledwo śmiganymi obrączkami – nie pokażę, bo RODO

Ulubiona cecha charakteru w 2019 roku: tolerancyjność (rozumiana jako absolutny donkeryzm odnośnie tego, jak kto żyje, prowadzi swój dom, wychowuje dzieci, układa sobie dzień, pracuje, je, gotuje, sprząta i trzyma gąbkę podczas zmywania naczyń, póki nie robi krzywdy innym ludziom i mieniu w swoim otoczeniu – boleśnie rzadka cecha)

Ulubiona emocja w 2019 roku: spokój (bo ze spokojem - starałam się przynajmniej, mogło być gorzej! - podejść do naszego wielkiego dnia, ze spokojem organizowaliśmy nową kuchnię i ostatnio stawiam bardzo uczę się spokoju, korygując prowadzenie swojego pługu przez prozę i lirykę życia)

Odkrycie Roku 2019: kawa (od czasu do czasu, z mleczkiem – dorosłam do tego!)

Happy End

Czy ktoś jeszcze boi się pękających balonów?...

Może Ci się spodobać

43 komentarze

  1. Oh rety, aktora grającego lucyfera tez uwielbiam. Ciary mnie przechodzą jak on wymawia słowo DESIRE ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Wodecki aż się wzruszyłam..... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzruszające, ale też bardzo pogodne - bardzo nam pasowało do klimatu :)

      Usuń
    2. Ja to płaczę kiedy slyszę piosenki Artysty :(

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy post. Taki inny od wszystkich tego typu. ♥️ Też cenią sobie spokój I uwielbiam kawę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. O kochana, ależ szczegółowo :))) Bardzo mi się to podoba :)))
    A Dom z papieru muszę obejrzeć :))
    Pozdrawiam ciepło, agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj koniecznie! Czekam ze zniecierpliwieniem na kolejny sezon!

      Usuń
  5. aż jestem ciekawa tego aktora z lucyfera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to już co nieco wiem o Tobie i podoba mi się to co wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam Lucyfera i Dom z Papieru. Cudowny piesek.
    Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe podsumowanie. Super się czytało. Też uwielbiam Łąki łan i poznałam ich gdy dowiedziałam się że gitarzysta gra u Chylinskiej. Tak bym pewnie żyła w nieświadomości. Fajni z nich kosmici!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tego nie wiedziałam! Muszę sprawdzić, czy Mój Mąż z Gitarą wie!

      Usuń
  9. Ja się boję pękających balonów ;) Super podsumowanie czytało się wspaniale. Gitara i mąż to musi być super. Dobrego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo tych ulubionych! Spodobała mi się propozycja kanału na YT, odwdzięczam się swoim ulubionym, chcesz, to zajrzyj: https://www.youtube.com/channel/UC6gbrMSRot2tRwh5veQbAJg, ale nie zrażaj się na początku! Lucyfera oglądałam wszystkie sezony, Tom Ellis faktycznie daje radę :-D Dobrze, że jeszcze jeden sezon przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super podsumowanie, świetny styl pisania:-) już czekam na nowe notki i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne podsumowanie :) a co do słodyczy i chipsów: jak byłam dzieckiem to zawsze mówiłam mamie "kup mi coś słodkiego", "a co" "chipsy" :D :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Boję się pękających balonów i strzelającego szampana!
    Jak na Ciebie - rekordowa liczba postów!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniae podsumwanie, dużo się u Ciebie działo :)
    Cudownego 2020 roku Ci życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne podsumowanie. Aktor grający Lucyfera jest genialny. I idealnie dobrany do tej roli. Pierwszy sezon serialu póki co jest wg mnie najlepszy, ale nie oglądałam jeszcze ostatniego, więc całościowo ocenię jak już skończę.

    Kawa to dobro. Jak umiesz ją dobrze zaparzyć, to potrafi poprawić nastrój na wiele godzin. Czuję ekscytację mogąc odkrywać nowe ziarna i parząc je na różne sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mąż z Gitarą ocenia, że kolejne sezony są słabsze, ale ja już tak lubię tych bohaterów, że jestem wciągnięta :) I pojawiają się później nowi bohaterowie - też fajni!

      Usuń
  16. Sporo tych ulubionych :-) - ale ogólnie ciekawa forma podsumowania :-)
    Bardzo podoba mi się Twoja pozycja mój ulubiony zakup - czyli czytnik :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mamy wiele wspólnych ulubieńców roku 🙂 Między innymi Łąki Łan, Myyysza, cytryna (z tym, że bez procentów) i czytnik, co do którego prośbę mam.. spoglądając na okładkę Nosowskiej. Byłaby szansa podzielić się owym plikiem ze mną? Mogę przesłać w zamian sto innych, wystarczy podać kategorię :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam, że Myyyszę mogę z kimś dzielić ;)

      Ja korzystam na czytniku z Legimi - polecam.

      Usuń
  18. No,no,no bardzo ciekawie i przede wszystkim interesująco napisane. Dużo się działo u Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowne podsumowanie! :D świetnie się czytało... co do miejsca zamieszkania to mam to samo uczucie (że jakbym była na wakacjach cały rok) mieszkając nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Po pierwsze: strasznie boję się pękających balonów. Po drugie: w podobnym stopniu boję się strzelających korków od szampana.
    Po trzecie: to jest chyba jedyne podsumowanie roku, które przeczytałam z ogromnym zaciekawieniem i z uśmiechem od ucha do ucha. Przeważnie nie lubię czytać podsumowań roku i dziwi mnie, że ludzie je piszą, bo przecież: kogo to obchodzi ? Podsumowując: widzę, że miałaś cudny i udany rok.
    Życzę Tobie świetnego kolejnego Roku !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się cieszę, że nie jestem sama ze swoją fobią!!!!

      Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Zapraszam do mnie częściej :)

      Usuń

Hej, echo odpowiada!

Pst! Jak nie masz konta Google to kliknij Nazwa/adres URL i wpisz tylko nazwę.
Tak, wiem, mnie też przestrasza to URL :)