wtorek, 3 stycznia 2017

To co się da / Podziel na dwa

Frytki z batatów, które jadłam dziś w ramach pierwszej Cotygodniowej Małej Przyjemności pt. "Zjedz coś, czego jeszcze nigdy nie jadłaś", smakowały jak naleśniki, choć Czarnulka twierdzi, że nie.

Nie dojdzie z nami do ładu, więc każdy człowiek musi spróbować tego na własnym języku.

W ogóle to pomyślałam - hej, dlaczego też mamy z Czarnulką kisić się same w naszym Słoiku Cotygodniowych Małych Przyjemności? Niechże świat skorzysta z naszego autorskiego systemu podtrzymywania dobrego samopoczucia!

I wymyśliłam.

Może będę zamieszczać wyniki naszego cotygodniowego losowania na mojej stronie na fejsbuku? I jak ktoś będzie miał ochotę to sobie dołączy i we własnym zakresie będzie rozwiązywał wylosowane zagadki? A ja chętnie poczytam w komentarzach, jak Wam idzie? Hmm? Ktoś chętny? Jak chociaż jedna osoba będzie chętna - powezmę tę czynność! :)

Happy End

Obudziłam się dziś rano z myślą "O słodki Jezu! Jak idealnie dziś okręciłam się kocem do spania! Perfekcyjny splot! Majstersztyk!"

16 komentarzy:

  1. Myślę, że jak rozkręcisz temat to i ludzie się znajdą :-)
    Powodzonka w te chłodne dni :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tylko na fejsie, także na blogu, bo ja konta na fejsie nie mam...a batatów tez jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. super dopracowane masz te posty! Bardzo podoba mi się blog!! <3
    pozdrawiam!

    i zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł by co tydzień jeść coś czego się jeszcze nie jadło :)
    Gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba ukradnę ci ten pomysl na zjedzenie czegos zupełnie nowego Mysle ze to może być ciekawe i bardzo inspirujące Rewelacja! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bataty jako takie jadam i lubię, w niczym mi naleśników nie przypominają - ale w formie frytek jeszcze nie jadłam:). Idea małych przyjemności mi się bardzo podoba, stale ją stosuję. Duże przyjemności też:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio zjadłem kupne pierożki stylizowane na pierożki z Indii, smak ciekawy, choć zielony groszek nieco jak dla mnie wyjałowił nieco odbiór pierożków jako całości.

    :) Końcówka według mnie najlepsza.

    Nie przejrzałem całego kalendarza świąt nietypowych, być może i inne małe rzeczy mają swoje dni.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Batatów nigdy nie jadłam. Gdzie można było je kupić ? :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciągle odwlekam spróbowanie batatów. Jakoś nie kuszą :D
    Mój blog - Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł i szczerze mówiąc nie wpadłabym na niego :)

    Pozdrawiam :*
    Zapraszam na nowego bloga : http://stylistfashioon.pl/?p=94

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nie jadłam frytków z batatów! :D musze koniecznie spróbować:D

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam frytki z batatów i w niczym nie przypominają mi naleśników :D
    gratuluję i zazdroszczę idealnego owinięcia kocem, ja się rano budzę z odmarzniętymi łapami xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysł! Ja nigdy nie jadłam sushi;) Ale mam nadzieję, że w tym roku odważę się i skosztuję tego dania;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem fanką batatów, choć przyznam że musiałam do tego dorosnąć:]
    Pozdrawiam, M
    www.wpuszczonawmaliny.blogspost.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bataty nie są mi obce ale bardzo mi się podoba hasło "zjedz coś czego w życiu nie jadłaś". Może to być dobre motto do poznawania nowych potraw i smaków.
    Pozdrawiam 😉

    OdpowiedzUsuń