poniedziałek, 7 maja 2018

Kolejnej wiosny łyk


Wkroczyłam wczoraj w ryzykowny wiek 27 lat. Wprawdzie znam jakieś milion dwieście chwytów gitarowych mniej niż Jimi Hendrix (który – nawiasem pisząc – patrzy się teraz na mnie kątem oka z plakatu nad głową), a skala mojego głosu to jakieś 0,000025% tego, co Janis Joplin (ja praktycznie nie śpiewam), ale jednak ryzyko utraty życia i zdrowia w tym roku wydaje się być podwyższone nie tylko ze względu na starzenie się ciała. Tym bardziej, że w burrito day całkiem blisko mi do stylówek Kurta Cobaina.

Z tej chwalebnej okazji – poza wychyleniem kilku trunków, wtrynieniem dwóch kiełbas z grilla i urodzinowym wypadem w góry, który ma sobie poradzić z nadprogramowymi majówkowymi kilokaloriami – postanowiłam wykorzystać radosny format 27 faktów na mój temat z okazji 27. rocznicy mojego pojawienia się na świecie.

1. Mam urodziny tego samego dnia, co mój ojciec chrzestny. Moja matka chrzestna ma urodziny dzień później.

2. Miałam mieć na imię Łukasz.

3. W dzieciństwie raz na pytanie, jak mam na imię, odpowiedziałam (ponoć z wyjątkowo wzorcowym jak na mój wiek „r”): „Karrrrramba!”

4. Mój pierwszy rower był czerwony i dostałam go od dziadka.

5. W podstawówce byłam drugą najwyższą osobą w klasie i przez to musiałam siedzieć w ławce z chłopakiem.

6. Mój brat i moja siostra mają i urodziny, i imieniny tego samego dnia.

7. W dzieciństwie chciałam być jedynaczką. Teraz chciałabym mieć więcej rodzeństwa niż mam.

8. Bałam się Zulu-Guli.

9. Nauczycielka w podstawówce nie wzięła mnie na konkurs recytatorski, bo za szybko mówiłam. Więc sama zaczęłam pisać wiersze.

10. Aż do gimnazjum nigdy nie dostałam jedynki. Za to pierwszą i drugą dostałam tego samego dnia.

11. Spotkałam się kiedyś z urzędującym prezydentem (nie tym obecnym), z jednym przyszłym prezydentem i z jednym byłym premierem.

12. Nie umiem zdecydować, czy bardziej wolę morze czy góry.

13. Co roku rozliczam PIT-y całej rodzinie.

14. Moje ulubione słowo to „żółć”. Bo składa się z samych polskich liter!

15. Jestem mistrzem jednej melodii – „Panie Janie” - na klawiszach (i jak się kiedyś okazało – na cymbałkach). Poza tym umiem po szesnastu próbach zagrać jednym palcem „Przybieżeli do Betlejem” – a zdarzyło się, że z akompaniamentem klarnetu! :O

16. Moja była współlokatorka gra na klarnecie. Jej brat gra na klarnecie. Brat mojej obecnej współlokatorki gra na klarnecie. Mój Chłopak z Gitarą gra na klarnecie. Ja mam jedynie mętne pojęcie na temat tego, w który koniec klarnetu dmuchnąć.

17. Nie cierpię drogi do Morskiego Oka.

18. Dopiero w wieku 25 lat miałam swój, niedzielony z nikim pokój.

19. Mój ulubiony drink to gin z tonikiem i mrożonymi malinami (mmmm!).

20. Ostatnio w przychodni, do której przyszłam na wizytę u lekarza, okazało się, że jest pacjentka, która nazywa się dokładnie jak ja.

21. Z kwiatów najbardziej lubię stokrotki, z drzew – jabłonie i magnolie, a z owoców – winogrona, bo można je jeść bez obierania :)

22. Wolę Pepsi niż Coca-Colę.

23. Lubię, jak mi się pobiera krew.

24. Gdyby ktoś na pierwszą randkę zaprosił mnie na frytki – byłabym gotowa wyjść za niego następnego dnia. Niestety, Chłopak z Gitarą zaprzepaścił swoją szansę i musi się jeszcze trochę natrudzić.

25. Według osób, które ze mną pracowały, mam ponadprzeciętne zdolności do strukturyzowania oraz ładnie piszę maile.

26. Zawsze chciałam mieć rude włosy. Albo czarne.

27. Chcę, by moja córka miała na imię Anna. Tak też mam na trzecie imię.

I to by było na tyle. Kolejne fakty – tym razem 28 – za rok! Chyba, że dołączę do tego Klubu 27 – ale nie planuję ;)

I z każdym rokiem będzie mi trudniej pisać… Za to Wam ciekawiej czytać :)

Happy End

Dostałam na urodziny najpiękniejszy na świecie bukiet kwiatów!

23 komentarze:

  1. Też nie lubię drogi do Moskiego Oka, drink dżin z tonikiem i malinami brzmi ciekawie:)
    Pobierania krwi nienawidzę i chcetnie bym zapłaciła by ktoś to robił za mnie ale tak sie nie da ;//

    OdpowiedzUsuń
  2. A moje ulubione słowo to ,,bąbelek", bo nie da się go powiedzieć złowrogo :D, a i też kocham pobieranie krwi, wszelkie wbijanie igieł... dziwie się, że mam tylko jeden mały tatuaż :D. Świetne takie podsumowanie. Dałaś mi mega inspiracje, no ale urodziny to ja miałam w lutym! 3maj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, najlepsze życzenia :-) a potem powiem, że ta lista to zarąbista lektura:-) najlepsze p.3 i 14

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już kończę swoją przygodę z wiekiem 27 lat, niedługo zbliżę się jeszcze bardziej do 30-tki. :)

    W takim razie wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia, pomyślności w różnych dziedzinach życia i spełnienia marzeń.

    U mnie w przychodni jest nieco starszy ode mnie chłopak, który ma tak samo na nazwisko. Co najlepsze ostatnie skierowanie na badanie krwi mam wypisane na jego dane. Będę musiał to odkręcić przy tym wydarzeniu (bo jakoś nie przepadam za takimi badaniami, gdzie potrzebna jest krew). @_@

    To jest na pewno jakiś plus, choć tak naprawdę ruch mam tylko idąc od uczelni do przystanku tramwaju i od autobusu do domu. Ale to zawsze coś. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przede wszystkim... Wszystkiego najlepszego! A po pierwsze- do Klubu 27 absolutnie się nie nadajesz- to już ustalone:) Po drugie- oryginalny i fajny pomysł, żeby dać się lepiej poznać czytaczom i przyznaję, że... coraz bardziej mi się podobasz;) Chętnie bym go skopiowała- oczywiście za Twoją zgodą- i to już niedługo ale... musiałabym dodać dużo więcej punktów, a nie wiem czy na to wystarczyłoby mi chęci, cierpliwości i pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech... młodość... a o klubie 27 po prostu zapomnij.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też miałam być chłopcem :D
    Ja zawsze chciałam mieć bliźniaczke, z którą mogłabym się wyglupiac i zamieniać tożsamością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ósmy punkt mnie rozwalił :D
    23 mnie zaciekawiło. Dlaczego to lubisz? Ja osobiście nie odczuwam nic, jest mi to obojętne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego młodzieniaszko :)!!!
    Haha... ja mam urodziny w ten sam dzień, co moja dwa lata starsza siostra :). Ale imieniny już mamy różnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze lubiłam takie posty typu "fakty o mnie", bo można się wiele dowiedzieć o piszącym :) 27 wiosen to ani nie dużo ani nie mało - to chyba taki wiek stabilizacji, ale co ja tam wiem, ledwo po dwudziestce jestem :D

    2. Czyli miałaś być chłopcem :) A to niespodzianka dla rodziców :D Ja miałam mieć na imię Róża albo Jagoda, ale tata uparł się, że urodziła mu się córka, nie krzak, więc zadecydował o "Monice" :)

    3. Swój pierwszy rower dostałam na komunię i mam go do dzisiaj.

    7. Zawsze chciałam mieć siostrę, ale muszę zadowolić się jednym bratem :/

    18. Też długo dzieliłam pokój... Z bratem :D

    22. Nie piję gazowanych napojów słodzonych, ale faktycznie Pepsi jest lepsze ;)

    23. Zawsze odwracam wzrok, kiedy pobierają mi krew.

    27. Podobają mi się wszystkie imiona na "A" w tym "Ania" i tak też będę nazywać swoje dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiło mnie skąd wzięłaś pomysły na niektóre pozycje bo są bardzo nieszablonowe :D Naprawdę lubisz jak Ci się pobiera krew? :D Chyba nikt tego nie lubi ;p Jak w ogóle można to lubić? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe fakty z Twojego życia, mam zamiar wypróbować ten Twój ulubiony drink :) Ja też nie przepadam za drogą do Morskiego Oka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię pobieranie krwi, nie znam się na instrumentach i też bym wyszła za kogoś kto by mnie wziął na pierwszej randce na frytki - albo kebaba. I też będę mieć 27 lat w tym roku, ale w lecie ;) Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nie odróżniam Pepsi od Coca Coli. Dla mnie smakują podobnie.
    Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie lubię drogi do M.Oka,ale sam widok już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy brat i siostra mają urodziny? No powiem Ci, że z czymś takim się jeszcze nie spotkałam :o Jakbyś miała w tym samym czasie to rodzice musieliby być dobrzy haha. Morskie oko jest piekne, ale faktycznie droga długa. No ja mam siostrę która nazywała się tak jak ja (zmieniła nazwisko po mężu) i ja też je zmienie. CO nie zmienia faktu, że nazwisko panieńskie mamy takie samo i imię również :D - ale to siostra przyrodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Spóźnione WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :) Ja też mam urodziny w maju, akurat dziś ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny wpis, a fakty niektóre dość zabawne, pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozumiem wszystko... ale jak można lubić pobieranie krwi? ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i wszystkiego najlepszego, bo aż z wrażenia zapomniałam złożyć Ci życzeń ;P

      Usuń