wtorek, 3 października 2017

Niepozorna tak

Przybywam z kolejną dawką zdjęć, opisów i wspomnień z mojego pierwszego (bo nie ostatniego!) eurotripu po krajach bałtyckich (ogólne informacje o nim - tutaj). Dzisiaj - Ryga!

Do Rygi dojechałyśmy w niedzielę o 18:15. Już pierwsza rzecz, którą się zachwyciłyśmy z Moją Najlepszą Towarzyszą Podróży M. jeszcze jadąc autobusem, to widok ogromnej, błękitnej rzeki Dźwiny. Przy przepięknej pogodzie, która przyszła wraz z majem, rzeka mieniła się błękitnie i wyglądała jak morze! :)


Zainstalowałyśmy się w hostelu Marija - blisko dworca, blisko centrum (w Rydze to właściwie wszystko blisko centrum :)), naprzeciwko - duże centrum handlowe. Tej znajomo wyglądający budynek to Akademia Nauk Łotwy (w nawiasach - podobnie jak w poście o Wilnie - adresy, tym razem -







Następnie udałyśmy się pod chyba najbardziej charakterystyczny budynek w Rydze - Dom Bractwa Czarnogłowych (Rātslaukums 7). Nie zostawię Was z niezaspokojoną ciekawością - bo ja sama się zastanawiałam, kto to ci Czarnogłowi :) To stowarzyszenie, skupiające kiedyś bogatych i wolnych (nieżonatych) kupców pochodzenia niemieckiego i mające znaczne wpływy na dzieje miasta. Nazwa pochodziła od patrona stowarzyszenia - św. Maurycego, którego w ikonografii przedstawiano jako postać o ciemnej karnacji. Budynek istotnie jest bogato zdobiony i bardzo reprezentacyjny.
 

Zagłębiłyśmy się jeszcze bardziej w urocze centrum Rygi. Mijałyśmy przepiękne kamienice i śliczne, zadbane uliczki. Jednym ze szczególnych budynków w centrum Rygi jest Dom kotów (Meistaru 10) z charakterystycznymi kotami wygiętymi w koci grzbiet na dachu. Obiecywałam ostatnio, że będzie więcej "kotoników" ;)


Niedaleko od Domu kotów znajdują się także dwa inne słynne ryskie budynki - Mała Gildia (Amatu iela 3) i Wielka Gildia (Amatu iela 6). Najbardziej znanymi kamienicami w Rydze są w kolei Trzej Bracia (Mazā Pils iela 17)- średniowieczne domy mieszkalne. Zapamiętajcie tę nazwę - w dalszej części mojej opowieści o mojej bałtyckiej przygodzie jeszcze się pojawi coś w związku z nimi ;) Pod Trzema Braćmi koncert dawało trio grające na instrumentach dętych, które zbierało tam tłumy, a którego muzykę słychać było na pół starówki. Drepcząc po jej uliczkach w pewnym momencie usłyszałyśmy z Moją Najlepszą Towarzyszką Podróży M. znajomą melodię. Jako, że słychać było słabo, przystanęłyśmy, skupiłyśmy się i się okazało, że to... Mazurek Dąbrowskiego.


Na naszym planie włóczenia się po Rydze była także protestancka katedra, zwana Doma Baznica (Herdera laukums 6), która jest ponoć największym kościołem w krajach nadbałtyckich i stanowi centrum ogromnego placu z kawiarenkami.


W ramach podsumowania i przekonania, że ryskie stare miasto jest naprawdę przepiękne, zadbane i urocze, załączam więcej zdjęć z jego urokliwych uliczek.

W dalszej kolejności wróciłyśmy nad rzekę-morze, która zaprowadzić nas miała do zamku ryskiego. Zamek jest jednocześnie rezydencją prezydenta Łotwy, a to moje must-see w każdej stolicy (każdy chyba ma jakiś zwyczaj podróżniczy ;)). Sam zamek nie jest specjalnie okazały i zdobiony, powiedziałabym, że jest dosyć surowy. Ale na pewno warty zobaczenia :)

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Rydze jest Pomnik Wolności. Prowadzi do niego długi, szeroki deptak (na którym akurat z momencie, gdy się tam znalazłyśmy, defilowała jakaś parada - trudno powiedzieć, w jakim celu, może jakimś związanym z 1. maja), na którego prawo i lewo rozciąga się przeuroczy park Bastejkalns -jeden z najładniejszych, jakie widziałam. Park jest bardzo urozmaicony - są i jeziorka, i łódeczki, i kwiatki, i rzeźby, i fontanny, ale wszystko wygląda bardzo spójnie. To chyba było moje ulubione miejsce w Rydze!


Za Pomnikiem Wolności mogłam zaznać preludium do jednego z moich największych podróżniczych marzeń, czyli zwiedzania cerkwi w Rosji. Znaleźć tam można bowiem Sobór Narodzenia Pańskiego (Brīvības bulvāris 23) - katedrę Łotewskiej Cerkwi Prawosławnej, która jest największą cerkwią prawosławną w krajach bałtyckich. Jest przepiękna - i wewnątrz, i z zewnątrz. I ponownie trudna do objęcia fotografią!


W tamtych okolicach znajdowało się także centrum handlowe, w którym miał być udostępniony taras, umożliwiający zobaczenie panoramy miasta zupełnie za darmo. My niestety nie miałyśmy szczęścia i taras był zamknięty.

Na koniec wycieczki po Rydze i na dalszą drogę należało się posilić. Udało nam się wybrać świetne, klimatyczne (rozległe, ciemne piwnice oświetlone świecami) i przystępne cenowo miejsce - Folkklubs Ala Pagrabs, gdzie piłyśmy dodatkowo najlepsze miodowe piwo ever - Medalus.


Chciałyśmy znaleźć je później w jakimś sklepie, ale nie miałyśmy szczęścia. Ostatecznie w ramach jedzeniowej pamiątki z Rygi kupiłam cukierki z balsamem ryskim oraz łotewską czekoladę Laima.

Przed samym wyjazdem wstąpiłyśmy jeszcze do hal targowych Centraltirgus, znajdujących się niedaleko dworca, gdzie atakowały nas zapachy i widoki przedziwnych ryb, owoców i mięs. Do budowy hal wykorzystano hangary niemieckich sterowców, przeniesione spod Lipawy.


Podsumowując - Ryga mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Nie ma tak bogatej oferty turystycznej jak przykładowo Paryż, ale jest tak urokliwa i zadbana, że naprawdę warto pojechać! Choć wydaje mi się, że wycieczkę na dłużej niż dzień czy półtora dnia byłoby trudniej zapełnić.

Zostawiam link do mapy z zaznaczonymi miejscami, które odwiedziłam - może komuś się przyda :) - klik! 

Link do wstępu o bałtyckim eurotripie: klik!

Link do opowieści o Wilnie: klik!

Happy End

Już skreśliłam jeden z punktów z mojej Bucket list ;)

65 komentarzy:

  1. Fajne takie podróże. Aż nabrałam ochoty, żeby wstać, wziąć plecak i gdzieś wyruszyć. :D
    Najbardziej mi się te koty na dachu podobają. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tylko zebrać plecak i wyruszać - a teraz pogoda sprzyja!

      Usuń
  2. Bardzo zacna wycieczka i wspomnienia z niej. :) Chyba muszę kiedyś udać się w tamte strony, na jakieś zwiedzanie większe.

    O. A który punkt z listy masz skreślony>?

    Dzięki, już niedługo okaże się czy słusznie zrobiłem idąc na kolejne studia. :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zrobię po roku podsumowanie punktów z listy - wtedy zdradzę :)

      Usuń
  3. Architektura przepiękna i wiele urokliwych miejsc. zazdroszczę wam tego podróżowania, bo w tych rejonach nigdy nie byłam ....ale wycieczka wirtualna tez fajna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam zabrać na taką wycieczkę więcej osób :)

      Usuń
  4. Piękne miejsca, nigdy tam nie byłam, dzięki za wycieczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam nigdy ani na Litwie, ani Łotwie czy w Estonii, ale zdjęcia wyglądają bardzo urokliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy tam nie byłam, mam nadzieję, że kiedyś się uda, bo miejsca piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W ciągu kilku dni zwiedziłaś więcej miejsc niż ja w przeciągu całego swego życia :) Rzeka faktycznie przepiękna. Woda wygląda na bardzo czystą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już jechać to zwiedzać raz a dobrze :)

      Usuń
  8. Pięknie tam :)
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. To pierwsze zdjęcie mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to pierwsze jest bombowe. O rydze słyszałam, że jest bardzo ładnym miastem! Trzeba je odwiedzić - must visit!

      Usuń
    2. Mnie od początku także urzekł widok na rzekę :)

      Usuń
  10. Cudnie tam jest, a najbardziej podoba mi się park - uwielbiam takie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie tam. Przypomina mi kilka polskich miejsc, ale i tak uroku nie odbiera, warto zwiedzić. Cerkiew monumentalna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem generalnie fanką cerkwi i ta była śliczna :)

      Usuń
  12. Przepiękne widoki i ten Mazurek Dąbrowskiego - prawie jak w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po drodze spotykałyśmy sporo Polaków, więc czułyśmy się jak w domu rzeczywiście :)

      Usuń
  13. Urokliwe miejsce:) Mazurek Dąbrowskiego musiał was zaskoczyć,ale to w sumie miłe:)
    Pomnik Wolności świetnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyśmy tak zaskoczone, że na początku nie rozpoznałyśmy melodii :D

      Usuń
  14. Piękne miejsce, zdjęcia będą super pamiątką! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba mam ochotę teraz wybrać się do Rygi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - zwłaszcza, gdy robi się coraz słoneczniej :)

      Usuń
  16. Ale jest tam klimatycznie, bardzo ładne zdjęcia :) I te ulicznki, są niesamowitego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia nie oddają uroku tych uliczek, naprawdę :)

      Usuń
  17. Bardzo klimatycznie :) Piękne budynki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O! No i trafiłam na bloga, z którego mogę czerpać mnóstwo informacji! Mojemu chłopakowi marzy się zwiedzanie wszystkich stolic (na razie mamy za sobą ich niewiele!) świata, a przy tym będzie mnóstwo planowania..
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja pisanina może się okazać przydatna :)

      Usuń
  19. Woow cerkiew jest nieziemska! Uwielbiam takie budynki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zamiast komentarza wysłałam z rozpędu wysłałam wiadomość ;) Piękne zdjęcia. Zazdroszczę widoków, sama chętnie bym pozwiedzała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrościć widoków na pewno można mieszkańcom Rygi :)

      Usuń
  21. Piękna wycieczka, stare miasta mają piękny klimat, niepowtarzalne budowle. Cudne zdjęcia, nawet te zwierzaczki do pogłaskania na szczęście fajne.
    Nigdy nie byłam, ale widziałam reportaż z tamtych, wschodnich stron - ślicznie tam jest;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż by się chciało te kotki na dachu też pogłaskać... ;)

      Usuń
  22. Och, jak pięknie! :)Bardzo klimatycznie. Mnie z kolei marzy się od dłuższego czasu podróż kolejna transybersyjską :)Mam nadzieję, że maksymalnie za dwa lata się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, też bym chciała! To jedno z moich wielkim marzeń!

      Usuń
  23. Świetna wycieczka. Z chęcią też bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo wiele dobrych opinii słyszałam o Rydze. Niedoceniona - to najczestsze okreslenie jakie się przewijało wśród moich znajomych oraz osób z którymi mam kontakt online :) Przymierzam się i przymierzam, ale za każdym razem wygrywa inne miejsce... Ale jeszcze odwiedzę - to wiem na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że rzeczywiście Ryga jest niedoceniona.

      Usuń
  25. Widoki naprawdę ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam oglądać takie fotki z wycieczek :)


    Obserwuję :) W wolnej chwili zapraszam do siebie ;) Pozdrawiam ! :*

    OdpowiedzUsuń
  27. O rany, Ty nadal tworzysz :D i nadal epickie teksty, ale super, ale się cieszę :D a mejla czy na gg nie miał kto napisać! :P
    Pozdrawiam Niecodzienny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Epickie teksty - nonono! Jaki komplement!

      Usuń
  28. Ach... kiedyś i ja tam pojadę :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ryga jest najpiękniejszym zakątkiem jaki często wspominam. Urokliwy rynek, wąskie uliczki i ludzie, którzy nigdzie się nie śpieszą i z cierpliwością buddyjskiego mnich oczekują na spóźnialskiego...
    Obok Rygi jest przepiękna urokliwa, maleńka Jurmała, rozłożona nad samym Bałtykiem.
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę wrócić w tamte strony by jeszcze zobaczyć Jurmałę!

      Usuń
  30. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia przesyłam życzenia zdrowia, spokoju, pełnego portfela(by było za co odbywać podróże) i tego wszystkiego, czego sama pragniesz.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ryga nie często bywa jako jedna z najlepszych atrakcji turystycznych w Europie, ale po zdjęciach muszę przyznać, że jest bardzo ładna :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń