czwartek, 25 sierpnia 2016

I've got so much love to give

Mam za dużą patelnię (tak, tę super hiper wyrąbaną w kosmos bajerancką turbo-patelnię). Mam za duże łóżko. Mam za ładne nogi. Mam wszystkiego za dużo i za bardzo.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz rozłożyłam łóżko, bo jest tak przykrze wielkie. Śpię jak na kanapie. Dodając do tego to, że nie mam jeszcze mojego wymarzonego biurka (z Ikei) i pracuję na łóżku (kanapie :/) używając podkładki pod komputer (z Ikei), nie lubimy się ostatnio z moim kręgosłupem.

Ale wróciłam do lubienia jedzenia! Zaczęło się od... jarmużu. Tak, to ta hipsterska roślina, która rośnie chyba na nasłonecznionych zboczach lewobrzeżnej Warszawy, a te jej części są dorodniejsze, które wzrastały majestatycznie bliżej wegańskiej lodziarni lub lokalu serwującego sushi.

Dziś po raz pierwszy od "when all the evil II happend" (jest jeszcze "evil I", numeracja raczej nieprzypadkowa) zjadłam obiad tak, że można było zobaczyć dno talerza. A był to właśnie jarmuż przysmażony z cebulką i serkiem Piątnica "Twój smak"  (albo "Naturalny smak", "Dobry smak", "Jakiśnapewnopozytywny smak"). To, że w daniu był czosnek to nie dodaję nawet - czosnek jest zawsze. Możnaby mi stjuningiwać moją super hiper wyrąbaną w kosmos bajerancką turbo-patelnię dodając do niej automatyczny dozownik czosnku (wtedy to by była super hiper mega extra wyrąbana w zaświaty przebajerancka turbo-patelnia z dozownikiem!).  I to wszystko z makaronem.

Zjadłam. Było pyszne. Jutro zjem to samo.

Nie mogę się doczekać! XD

Mam za dużo wszystkiego. Za dużo dobroci nawet. I ładności wkoło. Pogoda jest za ładna. Za dużo chcenia. Chcę dać. Ale i zabrać. Żeby ktoś mi chciał dać.  I żeby ktoś chciał.

Oddam w dobre ręce swe ręce. I nogi. A mam ładne.

Happy End

Robiłyśmy dziś z mą koleżanką zza ściany Czarnulką... Nie wiem czy mogę napisać, bo to trochę nielegalne chyba. W każdym razie - 1,5 kg aronii, 2 kg cukru, pół łyżeczki kwasku cytrynowego i 400 liści z wiśni (obliczone!). Jeszcze jeden sekretny składnik i... mamy swojską atrakcję na parapetówkę! Prosto z naszego ogrodu!

36 komentarzy:

  1. Ale mi apetytu narobiłaś, i na jarmuż i na aronię ;-)
    A Twoją reklamę patelni powinni odkupić ludzie z jakiejś agencji reklamowej - przekonujący patent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile to mi się przypadkiem rodzi pomysłów na biznes...

      Usuń
  2. Ale czad, z tym jarmużem i patelnią, i zza dużo. ja mam nogi za krótkie, czasu za mało, tylko lat za dużo. Za sobą, nie przed sobą. A jarmuż można też zrobić jak kapustę, w sensie coś w rodzaju bigosu z jarmużem, zamiast z kapustą. całkiem dobre. I czipsy w piekarniku można z tego zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chipsy właśnie to kupiłam i... zepsuł nam się piekarnik! :O

      Usuń
  3. Chyba pierwszy raz czytam, że ktoś ma za dobrze i za dużo! Ależ to pozytywne zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam pewien nadmiar, którym chciałabym kogoś obdarować :) Ach, muszę spróbować jarmużu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam jarmuż w każdej postaci :) dobre są chipsy zrobione z jarmużu, lekkie, chrupiące i fit :) na bimberek domowej roboty to ja się piszę :P
    Co do "oddam w dobre ręce" przejdź się w weekend późną wieczorową porą z karteczą na dupci albo bimbałkach z dopiskiem " oddam tylko w dobre ręce" to zaraz chętni się znajdą :) a tak na poważnie to na siłę nie ma co szukać. Jak znajdziesz i okaże sie du**** to z tej zajebistej, wyrąbanej w kosmos patelni weź przy******l mu w łeb :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ogólnie rzecz biorąc, wszystko układa się w spójną historię! :)

      Usuń
  6. Chyba ciężko Ci z tym, że rozstałaś się z chłopakiem. Widocznie to nie był ten jedyny. Cóż, tak w życiu bywa, muszą chcieć dwie strony...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, w takim razie biorę Twoje nogi, ale daję... nie wiem co. Mam dużo czosnku. Dam Ci czosnek. ;) Mimo że go lubię. Uwielbiam. A patelnia z automatycznym dozownikiem czosnku byłaby naprawdę super hiper ekstra wypasiona. ^_^
    ___________________
    pisane-atramentem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jarmuż jest przepyszny, ale tak naprawdę to chciałam Ci powiedzieć, żebyś hodowała na zdrowie te dobre nogi, te pyszne dania, tę mnogość zalet i dobra. A za jakiś czas ktoś z tego powodu umrze ze szczęścia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak masz za duzo? no co to za ironia :) podgrzewaj tylko część patelni, będzie idealnie mała ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za dużo źle, za mało nie dobrze, i weź tu dogódź tym ludziom :) Swoją drogą własne trunki, rzecz przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja aronię blenduję, przegotowuję i wekuję. Potem sobie dodaję do wody i łykam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za pomysł. Mamy tego ciulstwa od groma!

      Usuń
  12. też chcę taką super hiper wyrąbaną w kosmos bajerancką turbo-patelnię z dozownikiem czosnku!!! uwielbiam czosnek! i cebulę! a najlepiej to cebulę z czosnkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowite! Podoba mi się ta super hiper mega extra wyrąbana w zaświaty przebajerancka turbo-patelnia z dozownikiem! Ha ha ha. Tekst zdecydowanie - za ładny, za hiciorski!

    OdpowiedzUsuń
  14. uśmiałam się, bardzo trafny opis jarmużu :D mimo wszystko, nigdy nie miałam okazji go jeść, a ludzie chwalą. trzeba spróbować :D
    czosnek zawsze ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. kochana odpowiedziałam na twoje pytanka w LBA :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też wszelkie prace (te komputerowe) robię na łóżku, bo nie mam wygodnego krzesła, więc znam ten ból kręgosłupa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja krzesło mam akurat. Biurko będzie wkrótce!

      Usuń
  17. Cytuję.."Mam za dużo wszystkiego" rozwaliłaś kosmos..ahhaha :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie uświadomiłam sobie, że ja w łóżku nie robię nic innego poza spaniem i czaaasem coś poczytam, czaaasem. Zazwyczaj czytam w salonie i tamteż robię całą masę innych spraw. A w końcu sypialnia tak przytulna jest... Chyba muszę wprowadzić zmiany jakieś.
    Jarmużu jeszcze nie jadłam, niemądra ja. A atrakcja na parapetówkę? Wyczuwam istną rewelację <3!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, już wiadomo, że parapetówka w naszej willi będzie hitem! ;)

      Usuń