czwartek, 7 stycznia 2016

But I tell you just be satisfied/ Stay right were you are


Poważny Człowiek ma bardzo Poważny Problem wdrapywać się co dzień na swoje Poważne Stanowisko. Mam nieuregulowane godziny pracy, a moja odległość do stanowiska pracy wynosi tyle, że z powodzeniem można użyć do jej zmierzenia linijki. Tak, pracuje w domu.

Ma to wiele plusów:
- zapewniony dostęp do łazienki z wanną i lodówki (którą muszę jednak sama napełniać :D) - w żadnym korpo tego nie ma! 
- możliwość wyskakiwania do Sklepu na Rogu bez gimnastykowania się, jak uniknąć przy tym bacznego wzroku szefa,
- jestem najlepszym - bo jedynym! - DJ'em w biurze,
- brak dresskołdu. W ramach dreskołdu noszę dres ^^

Oto na przykład moja stylizacja na dziś, inspirowana postacią Ferdynanda Kiepskiego:



A co do mojego DJ’stwa – dziś w ramach Zespołu Zapętlenia Jednego Utworu – słucham tego:


Słucham i zżeram w środku własną wątrobę z żalu, że nie poszłam onegdaj na koncert Queenu w Królewskim Mieście z Moim M. 

Wczoraj dałam nura w blogosferę i zobaczyłam, że wszyscy robią takie piękne podsumowania i jeszcze piękniejsze plany na przyszły rok! Jak zrobię takie jutro to już będzie za późno?...

Co nowego poza tym? Nadal nowy telefon (Dzidzia ma dwa dni, nadal kładę ją ostrożnie, robiąc przy tym symulacje wszystkich możliwych wypadków, jakie mogłyby się jej przydarzyć. Jakby kto pytał - model nazywa się: „Taki jak ma Mój M. tylko czarny”. Polecam. Ja bez Imienia), nowy pomysł na jutrzejszy obiad (Tak, napiszę to. Pochwalę się. Tagiatelle z łososiem, cukinią i marchewką. Jak będzie niedobre to się pochlastam, bo wydałam na składniki milion pieniędzy) i nowe pomysły moich współlokatorek bym założyła bloga dla osób pracujących z domu (to w ramach reakcji na moją dzisiejszą stylówę).

Ha! Takiego czegoś jeszcze nie ma! Stylizacje inspirowane bazarem z czasów wczesnej transformacji ustrojowej, gwiazdami seriali puszczanych jako sountrack do gotowania dla kur domowych (Halinka Kiepska. Al Bundy. Seniorka Mostowiakowa w kubraczku) lub najbardziej obciachowymi odsłonami odzieży świątecznej. Najmodniejszy materiał sezonu – polar! Najmodniejszy krój – a’la worek Polifoski! I fryzura wszech czasów – nieśmiertelna cebula!

Przemyślę to :)

Na koniec dziękuję pierwszym osobom, które do mnie zabłądziły! Miło, że zostawiacie po sobie ślad! :)

Happy End

Maffashion obcięła się na mnie! Seryjnie! :O

23 komentarze:

  1. również zostawiam ślad po sobie, praca w domu ma naprawdę dużo zalet, fajnie tak pracować o ile jednak daje możliwość utrzymania się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym, że biuro mam w domu, praca jest najzwyczajniej zwyczajna :) Jakoś dożywam do pierwszego :D Zwłaszcza, że pensję mam 25. ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. pozazdrościć tylko takiej pracy

      Usuń
  2. Zazdroszczę Ci pracy w domu :) A stylizacja wymiata - jest bardzo bliska memu sercu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jak każdemu sercu :)

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Zapraszasz, to jestem :-)stylizacja świetna, przypomniały mi się stroje na zajęcia aerobiku firmowane przez Jane Fondę...
    A danie na pewno pyszne, już sam opis wygląda smakowicie.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie podobny styl przypomina taki strój! Świetnie to ujęłaś!
      A danie niestety średnio - chyba zawaliłam proporcje, dałam za dużo marchewki i... wyszło marchewkowe :D Ale wygrzebałam z makaronu cennego łososia i nie narzekam :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Fajna, taka praca w domku :)
    http://official-patty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam :)! Trafiłam tu pierwszy raz, ale nie żałuję tej wizyty! Piszesz tak sympatycznie, że aż się kapucha cieszy (ten strój Ferdka mnie rozwalił :D w sensie porównanie, bo sama niekiedy tak się "stylizuję" snując się po domu). Zazdroszczę takiej pracy w domu, oby i mi się kiedyś udało taką dorwać :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się cieszę, że mogłam kogoś rozśmieszyć :) Zapraszam częściej! :)

      Usuń
  6. Hej!
    Na początku bardzo dziękuję za wizytę u mnie na blogu i pozostawienie po sobie śladu. Bardzo mi miło :D.
    Co do tego mojego wyzwania, to skrzętnie przez cały rok zapisywałam co przeczytałam, bo wiem, że gdybym tego nie zrobiła, to w życiu nie połapałabym się w podsumowaniu. To wyzwanie książkowe, to jedyne co mi wyszło w tamtym roku :D.

    Muszę przyznać, że stylizacja ze zdjęcia jest naprawdę bardzo piękna w swej prostocie. Sama bardzo często tak wyglądam, więc znam tę wyjątkową wygodę i domową elegancję :D.

    Miło się czytało Twój wpis i już wiem, że będę tu zaglądać :). Dodaję do linków i pozdrawiam!

    Ravi Ollie
    ---------------------
    The Raviollies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam gigantyczny problem z systematycznością dlatego jestem po wrażeniem tak skrupulatnego notowania na bieżąco :)

      Dziękuję za dodanie do linków i zapraszam częściej :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. "Oto na przykład moja stylizacja na dziś, inspirowana postacią Ferdynanda Kiepskiego:"- to mnie rozjebało XD
    Fajnie piszesz, wiesz?

    bjutifiut-lajf.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się niezmiernie i zapraszam częściej :)

      Usuń
  8. fajnie byłoby tak w domu pracować:)
    super kapcie :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za zaproszenie na swojego nowego bloga :) Oto i w końcu jestem ;)
    Ja pracowałam w domu i trochę brakowało mi jednak wyjścia do ludzi. Wiadomo, wszystko ma swoje plusy i minusy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, brak ludzi wkoło jest zdecydowanym minusem takiego trybu pracy. Ale mieszkam nadal w wesołym, studenckim mieszkaniu i jak mi brakuje ludzia obok to zawsze mogę skoczyć do kuchni i zmusić kogoś by ze mną pobył :)

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  10. hej, hej, napisałam do Ciebie wiadomość przez ten formularz poniżej, ale chyba nie dotarła. nie lubię tych formularzy, za każdym razem, jak ich używam, wiadomość nie dociera do odbiorcy xd w każdym razie czy nadal jesteś zainteresowana kalendarzem z rodziną królewską? :) jeśli tak, to chętnie Ci go wyślę w zamian za pocztówki np. potrzebuję tylko adres. :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, żeby mnie nie zastanawiało, gdzie się chowają te maile z formularza -.-

      Usuń